
Karolina Kuśnierek
Zarząd · Lekarze
Kiedy powstawał SolDentis, pierwszą osobą, którą chciałam mieć w zespole, była higienistka.
To brzmi jak drobiazg organizacyjny, ale wynikało z decyzji, która ustawiła tu wszystko. Chciałam gabinetu, w którym celem jest to, żeby pacjent zachował własne zęby do końca życia — a przy takim celu profilaktyka nie jest dodatkiem do leczenia. Jest jego podstawą.
Ta jedna rzecz zmienia resztę. Inaczej planuje się leczenie, inaczej rozmawia z pacjentem, inaczej rozkłada priorytety. Dlatego nasza higienizacja trwa dziewięćdziesiąt minut zamiast trzydziestu, a pierwsza wizyta zaczyna się przy biurku, nie na fotelu.
Prowadzę SolDentis razem z Jakubem i odpowiadam za stronę medyczną — standardy leczenia, sprzęt, na którym pracujemy, i to, według jakiej logiki podejmujemy decyzje kliniczne.
Zależy mi, żeby gabinet rósł bez chodzenia na skróty. Pytanie, które zadaję przy każdej decyzji, brzmi: co będzie najlepsze dla tego pacjenta za dziesięć lat.




















